Ostatnio znów mam fazę na D'espairsRay i ciągle ich słucham. Postanowiłam również sprawdzić się w roli tłumacza, myślałam że jest to prostsze, ale się przeliczyłam. Jednak w końcu udało mi się przetłumaczyć ten wywiad.
Tłumaczenie moje. Kopiowanie całości lub fragmentów tylko za zgodą autora. Za wszelkie błędy, pomyłki etc. przepraszam, na swoje usprawiedliwienie dodam że to pierwszy wywiad jaki mi przyszło tłumaczyć. tekst oryginalny pochodzi ze strony: http://www.primalnoise.com/node/1
Wywiad pochodzi z 2009
roku
Podczas trzeciej wizyty
D'espairsRay w Wielkiej Brytanii PrimalNoise spotkał się z
chłopakami w siedzibie Uniwersal, aby dowiedzieć się co sprawia że
te porywająca paczka tyka ( nie byłam pewna jak przetłumaczyć
„bunch tick” może ktoś ma jakieś pomysły? dop. aut.)
PrimalNoise: Po pierwsze
chcielibyśmy zapytać jak wygląda wasza trasa na tę chwilę?
D'espairsRay Karyu:
Publiczność śpiewa razem z nami chociaż płyta jeszcze nie
została wydana. To jest prawdziwa zabawa.
PN: Jak podoba wam się w
Wielkiej Brytanii? Mieliście już okazję aby się rozejrzeć?
Karyu: Na razie nie było
na to zbyt wielkich szans. Zastanawialiśmy się czy znaleźlibyśmy
trochę czasu na to żeby się rozejrzeć.
PN: Jak zachowywała się
publiczność w czasie dwóch ostatnich koncertów w Wielkiej
Brytanii?
DR: Przy europejskiej
publiczności czujemy się nieco onieśmieleni.
PN: Czy możecie nam
trochę powiedzieć o brzmieniu D'espairsRay?
DR: Muzyka D'espairsRay to
niezbyt szczęśliwe i ciężkie brzmienia.
PN: Jak ewoluował wasz
zespół od 1999 r. kiedy rozpoczynaliście do teraz do 2009 r.?
DR: Kiedy zaczynaliśmy to
było ciemne, ciężkie brzmienie. Stopniowo zaczęliśmy zwracać
większą uwagę na melodię, melodia była na wierzchu innych
rzeczy. (ktoś ma pomysł jak to inaczej ująć bo niezbyt mi się
widzi taka forma. dop. aut.) Po wydaniu Maverick osiągnęliśmy
brzmienie zbliżone to tego co gramy teraz.
PN: Czy Wasza muzyka jest
sposobem na to aby rozwijać wasze indywidualne osobowości, jak
również zespół?
DR: W zakresie prac ...
zwiększa nasze indywidualne szczęście.
PN: Jakie rzeczy robicie
poza pracą w zespole?
DR: Żyjemy normalnie....
(śmiech) Czy to znaczy czy pracujemy jeszcze gdzieś poza zespołem?
PN: Nie, nie o to,
chodziło nam raczej o hobby
D'espairsRay Hizumi: Aha.
Chodzę na zakupy, podróżuję do miejsc gdzie nigdy wcześniej nie
byłem. Nie chodzi mi o miejsca poza Japonią, ale o miejsca w
Japonii w których nie byłem, lubię również spacerować.
PN: Co byście robili
gdyby D'espairsRay się nie udało?
DR: ( wszyscy myślą)...
Prawdopodobnie bylibyśmy mimo to w zespole! ( wszyscy się śmieją)
PN: Czy wasze rodziny
zawsze was wspierają w muzycznych przedsięwzięciach?
Karyu: Gdy byłem
studentem to przeniosłem się do Tokio i chciałem założyć
zespół. Moi rodzice nie byli tym zachwyceni.
PN: Gdzie pracowaliście
przed D'espairsRay?
Karyu: ( śmiech)
Dystrybucją chusteczek higienicznych! Chusteczki higieniczne.... jak
w ulotkach dają się w Japonii. ( eeee to tuż nie wiem dop.aut)
PN: Zbliża się wasza 10
rocznica, w jaki sposób planujecie ją świętować?
DR: Singiel ( Final Call)
wychodzi 9 września więc chcemy mieć wolny podczas występów na
żywo, a my właśnie zamierzam wszystko świętować przez to. ( ?
dop.aut.)
PN: Jak myślicie gdzie
będzie D'espairsRay za 10 lat?
DR: 10 lat to zbyt daleka
przyszłość. Chcemy po prostu próbować nowych rzeczy i robić
różne rzeczy jako zespół
PN: Jaka jest wasza muzyka
i wizja artystyczna od początku D'espairsRay?
Karyu: Jesteśmy
postrzegani jako rodzaj „Goth Metal”, opierając się na tym
kierunku, my zawsze chcieliśmy być zespołem rockowym. Ciągle się
zmieniamy, w zależności od tego jakie są nasze interesy oraz
nastroje.
PN: Kiedy piszecie nowy
materiał na płytę? Skąd czerpiecie swoje inspiracje?
DR: Znajdujemy je myśląc
o różnych rzeczach, na przykład o koncertach, „ co byłoby
dobrym pomysłem”, myślimy o dobrych rzeczach i szczęśliwych
czasach oraz o problemach i ich doskonaleniu ( niebyt mi pasuje,
ktoś ma inny pomysł dop.aut.)
PN: Hizumi, w jaki sposób
mógłbyś opisać kierunek piosenek na nowej płycie?
Hizumi: Tytuł „
Redeemer” wydaje mi się że oznacza „Mesjasz”, każda piosenka
ma motyw zbawienia.
PN: Czy możecie
powiedzieć nam o swoim najlepszym i najgorszym występie?
DR: To zależy. Każdy z
nas ma inną opinię na ten temat.
PN: Czy podzielicie się
nią z nami?
Karyu: Pochodzę z
Yamaguchi, więc kiedy mieliśmy tam występy na żywo, czułem się
jakby publiczność przyjęła mnie z powrotem. To było dla mnie
wyjątkowe.
Zero: To zawsze jest dla
mnie świetne. Więc myślę, że co to za wstyd skoro wszystko jest
dobrze, nie mogę powiedzieć że czuję się zawiedziony lub mi
wstyd. ( śmiech)
Tsukasa: Dla mnie też
mój ulubiony występ odbył się w moim rodzinnym mieście.
Osobiście rozczarowuje mnie jeden. Podczas naszej 9 rocznicy, gdy
postanowiliśmy zamienić się rolami. Byłem wtedy na wokalu, ale
nie miałem pojęcia jak rozbudzić publiczność, czułem się z
tego powodu rozczarowany, choć podczas występu wciąż było dużo
zabawy.
Hizumi: Tak samo dla
mnie. Moja mama była przeciwko że jestem w zespole, ale później
kiedy przyszła na koncert który grałem w moim rodzinnym mieście
poczułem się bardzo wyjątkowo. Nie mam występu jakoś szczególnie
rozczarowującego.
PN: Czy ktoś kiedykolwiek
zranił się na scenie lub miał kontuzję?
DR: ( Nagłe podbicie ręką
od Hizumiego- wszyscy się śmieją)
Hizumi: Często wpadam na
instrumenty, bo wokół mnie jest dużo ludzi którzy nieustannie się
poruszają, więc mam mało miejsca wokół
PN: Czy było to na tyle
poważne że trzeba było jechać do szpitala?
DR: ( Śmiech)
Hizumi: Powiedziano mi
żebym poszedł do szpitala wcześniej. Nie raz rozbiłem sobie o bas
łokieć, ale czułem się Karyu: Ja również nabijam sobie siniaki
i kaleczę się podczas występów na żywo... wszędzie.
PN: Powiedzcie nam co
naprawdę szalonego/ dziwnego wydarzyło się podczas trasy?
DR: (śmiech)
Karyu: Kiedy piłem wódkę
do góry nogami.
PN: W jakim wieku są fani
których widzicie podczas zagranicznych koncertów? Różnią się od
tych w Japonii?
Karyu: Trudno nam
powiedzieć o wieku tutejszych fanów. Jeśli mamy zgadywać to są
dość młodzi... ale tak naprawdę to nie możemy powiedzieć....
Czasami ktoś kto wygląda dorosło okazuje się być nastolatkiem.
PN: Czy macie ulubiony
kraj w którym chcielibyście zagrać?
DR: Nie ma takiego
szczególnego, lubimy grać we wszystkich miejscach.
PN: Koncerty w Wielkiej
Brytanii są tym razem w małych klubach, czy to w jakiś sposób
wpływa na jakość dźwięku i wydajność w porównaniu do Japonii?
Karyu: Zgodnie z prawe
obowiązującym w Europie dopuszczalna głośność to 100 decybeli,
więc musimy i dyskutować między sobą, jak zdobyć wystarczającą
ilość energii i wyjście z tego rodzaju ograniczeń.
PN: Czy graliście
kiedykolwiek w małych klubach w Japonii?
DR: Tak, gramy w małych
klubach zwłaszcza gdy jedziemy do obszarów bardziej wiejskich. To
są miejsca , które znajdują się dość daleko od Tokio.
Zero: Właściwie to gramy
w małych salach, jak Nagoya, często z powodu umowy promocyjnej.
PN: Kiedy jesteście w
Europie podróżujecie autobusem. Czy kiedykolwiek zrobicie tego
rodzaju trasę po Japonii?
DR: Chcielibyśmy, ale nie
możemy, ponieważ autobus jest naprawdę wielki i nie możemy tego
zrobić w Japonii?
PN: Więc lubicie
podróżowanie w autobusie?
Karyu: Lubię podróżowanie
autobusem, wstaję rano i wszyscy moi koledzy już są. W Japonii
zawsze spotykamy się już na miejscu a na koniec mówimy tylko
„okay, bye”. Gdy jesteśmy w trasie autobusem to gdy do niego
wracamy możemy wspólnie pomyśleć jak poszły nam koncerty, w jaki
sposób możemy jej poprawić dodając do nich w przyszłości więcej
energii.
PN: Będąc tak blisko
siebie w autobusie przez dłuższy czas, trudno jest znaleźć czas
dla siebie? Czy to problem dla was?
Karyu: W autobusie, tak.
Niektórzy ludzie w zależności od ich osobowości mogą wziąć to
za plus lub minus. Ja osobiście kocham przebywanie z innymi ludźmi
i wygłupy.
Zero: Dla mnie jest to
problem.
PN: Jak temu zaradzić?
Zero: Posiadanie czasu
tylko dla siebie i miejsca wyciszenia (Zero zawsze musi mówić tak
zawile. dop. aut.). Jest to dla mnie bardzo ważne w moim regularnym
trybie życia jak i wtedy kiedy inni członkowie idą spać, ja po
prostu zatrzymuje się. I zawsze znajdzie się czas, aby to zrobić,
więc nie jest to aż takim dużym problemem w tej chwili.
PN: Czy zauważyliście
jakieś złe nawyki u innych członków gdy jesteście w autobusie?
Karyu: ( śmiech) Tak,
widzimy, ale po prostu to akceptujemy bp i tak musimy trzymać się
razem jako zespół. Sądzę też że lepiej nie zaczynać wychowania
go teraz... ( wszyscy się śmieją)
PN: Jakie są twoje
największe obawy w życiu?
Karyu: Jeśli zabrano by
mi muzykę nie mógłbym już więcej występować w zespole.
PN: Mamy trochę dziwne
pytanie do was... . Gdybyście byli w więzieniu kogo chciałbyście
mieć za kolegę w celi?
DR: ( Wszyscy myślą
spokojnie)... Ludzie tutaj? Znaczy członkowie zespołu?
PN: To może być
ktokolwiek na świecie.
Karyu: Nawet jeśli to
dziewczyna? ( wszyscy się śmieją)
PN: Tak, nawet dziewczyna!
( wszyscy śmieją się coraz bardziej)
DR:... ( cisza)... (
więcej śmiechu)
Zero: Jest taki serial „
Prison Break”. Chciałbym dzielić swoją celę z Michaelem
Scofieldem. ( wszyscy się śmieją)
Witam wszystkich, jak zauważyliście zmienił się wygląd bloga. Tamten mi się znudził i postanowiłam trochę poeksperymentować. Mam nadzieję że wam również się podoba. No dobra nie przedłużam. Dzisiaj kolejny zespół i myślę że może się wam spodobać. Jego brzmienie jest trochę podobne to zachodnich kapel.
D'espairsRay to zespół założony 9 września 1999 r.
Swój pierwszy koncert grupa zagrała 24 września tego samego roku.
Despy tworzyły cztery osoby, wkalista- Hizumi, gitarzysta- Karyu,
basista- Zero i perkusista- Tsukasa. Tworzyły, a nie tworzą, bo
zespół niestety przerwał swoją działalność w 2011 z powodu
ciągle przedłużających się problemów zdrowotnych Hizumiego.
D'espairsRay zagrało dwa koncerty w Polsce, w 2009 roku w Gdyni i w
2010 roku w Warszawie. Jednak jak powtarzają członkowie mają
nadzieję że kiedyś powrócą jeszcze na scenę jako D'espairsRay..
Hizumi po zakończeniu działalności zajął się projektowaniem, ma
swoją stronę internetową i sklep: http://umbrella-h.com/top.html
Karyu dołączył do innego zespołu. Jest teraz
gitarzystą w Angelo.
Zero i Tsukasa należą teraz do zespołu The Micro Head
4n's. Zespół ten przyjedzie do Polski 23 lutego na koncert do
Wrocławia.
D'espairsRay tworzyli muzykę metalową z elementami
elektroniki. Na początku ich kariery klimat ich nagrań był
mroczny, ciężki, gotycki. Częstymi tematami były cierpienie,
rozpacz, szaleństwo. Z czasem w ich muzyce zaczęło pojawiać się
znacznie coraz więcej elementów industrialu czy elektro, a ich
piosenki zyskały sporą dawkę energii. Tematykę ich utworów nadal
trudno nazwać radosną, jednak ogólny klimat z ciężkiego i
depresyjnego zmienił się w bardziej ostry choć melodyjny.
Hizumi
Funkcja w zespole: wokalista
Prawdziwe imię i nazwisko: Hiroshi Yoshida
Wiek: 36/ 35 lat
Data urodzenia: 02 marca 1977/ 1978r
Miejsce urodzenia: Yamagata
Wzrost: 169 cm
Waga: 50 kg
Grupa krwi: B ( Japończycy wierzą że dana grupa krwi ma wpływ na charakter człowieka)
Znak zodiaku: Ryby
Chiński znak zodiaku: Wąż/ Koń
Alkohol: nie pije
Papierosy: nie pali
Perfumy: Samurai Woman
Stan cywilny: z tego co
można znaleźć w necie to wychodzi na to że nikogo nie ma
Ulubiony kolor: czarny,
czerwony, zielony
Ciekawostki:
Na pytanie gdzie się
urodził odpowiada że w fabryce
Pisze teksty na
podstawie własnych doświadczeń i przemyśleń
Kocha mistycyzm
Przeraża go uczucie
szczęścia
Nie lubi Reggae
Lubi grać w gry
video a jego ulubioną jest „Final Fantasy”
Nie słucha muzyki
gdy jest w domu
Ostatnią rzeczą
jaką chciałby zrobić przed śmiercią jest zagranie koncertu
Hizumi urodził się 2
marca w prefekturze Touhoku. Ma starszego brata z którym w
dzieciństwie sporo rozrabiał, ale jak sam mówił gdy zostawał sam
czuł się niepewnie, opisywał siebie jako małego smarkacza. Ta
niepewność doprowadziła go w końcu do muzyki, chciał się przez
nią uwolnić. Ale nie było tak od razu. Na początku Hizumi był
bardziej zainteresowany techniką, chciał podróżować po świecie
i chociaż podobały mu się lekcje muzyki nie wiązał z nią swojej
przyszłości aż do czasów liceum, wtedy też dołączył do
swojego pierwszego zespołu. Nie lubił być na pierwszym planie
toteż został basistą.
Pewnego dnia poszedł
razem ze swoim przyjacielem do klubu karaoke. Przyjaciel oczarowany
jego śpiewem zapytał się czy Hizumi nie wolał by zostać
wokalistą zamiast grać na basie. Właśnie dzięki temu
przyjacielowi Hizumi zajął się wokalem. Pierwszy występ jego
zespołu trwał tylko 30 minut, ale było to normalne na imprezach na
których występuje dużo grup.
Jakiś czas później
Hizumiemu rzuciło się w oczy ogłoszenie w pewnej gazecie. Odpisał
na nie „ My wokalista i gitarzysta szukamy członków do zespołu,
co ty na to?” W ten o to sposób spotkał się z Tsukasą z którym
założył zespół Le'veil. Grupa ta radziła sobie dosyć dobrze
nagrali nawet kasetę demo. Jednak rozpadli się, przez to że
ówczesny gitarzysta postanowił odejść. Jeszcze przed rozpadem
spotkali Karyu któremu ich występ tak bardzo się spodobał, że
postanowił ich ściągnąć do swojej grupy. Wtedy odrzucili jego
ofertę ale po rozpadzie Le'veil, Hizumi postanowił przemyśleć tę
propozycję i koniec końców przyjąć ją. Pojechał do Tokio, tam
spotkał Zero.
Po krótkiej kłótni, kto będzie perkusistą, Hizumi zasugerował
Tsukasę i próbował ściągnąć go do Tokio. Skład został
wreszcie skompletowany i powstało +DéspairsRay+. Na zewnątrz
Hizumi wydawał się być dosyć zrównoważony, natomiast w środku
był zamknięty w sobie i często bardzo niepewny siebie. Jednakże
szybko zintegrował się z grupą i od tego czasu pozwalał sobie na
wygłupy; pierwszy śmieje się z żartów kolegów z zespołu i jako
jedyny w D’espairsRay nie pali papierosów. Czas spędzony w grupie
wyleczył go z niepewności i teraz Hizumi lekko idzie przez
życie.
Hizumi w D'espairsRay był nie tylko wokalistą ale też
pisał teksty piosenek, był dyrektorem artystycznym i designerem.
Po wydaniu singla Gärnet
porzucił dwie ostatnie czynnosći, przez co mógł skupić się na
pisaniu piosenek. W okresie pomiędzy wydaniem [ Kumo] a MaVERiCK
wrócił do pracy dyrektora artystycznego i projektanta. W 2006 roku
podjął się projektowania loga trasy [LIQUIDIZE] -Yuugousuru
Taion-. W jednym z wywiadów powiedział wygląd takich symboli jest
bardzo ważny dla zespołu. Podczas koncertu upamiętniającego 9
rocznicę powstania zespołu muzycy zamienili się rolami i Hizumi
zagrał na basie. Na Over The Edge 2008 wystąpił jako wokalista
dwóch zespołów sesyjnych. Prywatnie, w wolnym czasie, Hizumi
uwielbia grać w gry wideo, projektować strony internetowe i
opiekować się egzotycznymi zwierzętami – hoduje piranie – ale,
oprócz tego, lubi jeździć po kraju swoim czarnym Suzuki.
W wolnym czasie spaceruje, spotyka się z przyjaciółmi,
gra w gry, ogląda telewizję
Nielubi bezuczuciowej muzyki rockowej, słucha muzyki z
lat 80 i 90 z całego świata
Ostatnią rzeczą jaką chciałby zrobić przed
śmiercią to zagrać koncert
Ludzi go jednocześnie rozpromieniają jak i przerażają
Ma czarnego kota- Ryutaro
Karyu urodził się w
południowej części wyspy Hosiu w Yamaguchi. Ma młodszego brata.
Gdy był dzieckiem uwielbiał grać w piłkę nożną, był zawsze
liderem, często łobuzował. W szkole podstawowej namówił kolegów
z klasy do gry poza placem, co zaowocowało licznymi wizytami w
gabinecie dyrektora. Jako nastolatek wolał przesiadywać z kumplami
niż w domu z czego rodzice nie byli zachwyceni i często się z nim
kłócili. Jednakże w czasie szkoły średniej Karyu zaczął
poważniej myśleć o karierze muzycznej, jego ojciec który grał w
zespole nauczył syna grać na gitarze elektrycznej. Karyu
zaczął dla zabawy i ze swoją pierwszą grupą wykonywał
covery ulubionych formacji: BOØWY
i Kattse (zespół z
Yamaguchi). Bycie wokalistą pozostawało w jego przypadku poza
dyskusją, chociaż teraz śpiewa chórki i refren w HORIZON.
Niedługo później Karyu
skomponował swoją pierwszą piosenkę i, mimo że nie było
to łatwe, nie wyobrażał sobie potem robienia czegokolwiek innego.
Jeszcze przed ukończeniem
szkoły Karyu myślał o przeprowadzce do Tokio, ale ojciec w niego
nie wierzył i powtarzał że szybko wróci do domu. Największym
marzeniem Karyu było założenie własnego zespołu, więc zamieścił
ogłoszenie w gazecie i w ten sposób szukał innych muzyków. Udało
mu się i założył Dieur Mind. Zespół długo nie pograł, ale
zdążył wydać kasetę demo. W tamtym czasie Karyuciągle
jeszcze grał na perkusji i studiował. Podczas ostatniej trasy ze
swoim zespołem bardziej lub mniej przypadkowo spotkał Zero
i jego grupę. Polubili się od początku i przy okazji jednego ze
wspólnych obiadów odkryli, że mają takie same marzenia i cele.
Trochę później Karyu
poznał Hizumiego i na
koniec Tsukasę. Karyu coraz
częściej myślał o założeniu nowego zespołu- takiego
prawdziwego visualowego zespołu. Postanowił zadzwonić do Hizumiego
i skontaktował się z Zero i Tsukasą. Zachęcił ich do wspólnego
nagrania demówki. Powstało +DéspairsRay+.
Od
czasów obejrzenia filmu „ Wywiad z wampirem” Karyu zaczął
utożsamiać się z wampirami. Tematem, którego się trzymał w
Dieur Mind (gdzie mówił o
sobie Yoshitaka) i którego
używał w +DéspairsRay+,
był zawsze "Wampir Karyu".
Gitarzysta D'espairsRay napisał ok 90 % wszystkich piosenek, do
niektórych napisał również tekst. Chociaż na początku to on był
liderem zespołu, postanowił oddać pałeczkę Tsukasie.
Wiosną 2005 roku w
sklepie muzycznym muzyk znalazł białą gitarę elektryczną:
zastanawiał się, czy ją kupić, czy nie – kolor był, jak na
tamte czasy, dosyć niecodzienny. Towarzyszył mu Acey
(wokalista Trash Light Vision),
który zachęcił go do kupna, mówiąc: “Będzie świetnie
wyglądała w świetle reflektorów" i od tego czasu Karyu
gra swoje piosenki na tym instrumencie. W 2008 roku pojawił się
drugi egzemplarz – jego podstawowy kolor to biały, ale został on
ozdobiony czarnymi symbolami, zaprojektowanymi przez Karyu!
Wszystkie modele jego gitar są produkowane przez renomowaną firmę,
ESP. W tym samym roku, po prawie dziesięciu latach, gitarzysta
usiadł za perkusją. W dalszym ciągu był w tym dobry, ale
ewidentnie niewyćwiczony. Nauczył się kiedyś gry na perkusji
dosyć powierzchownie, więc nie jest, oczywiście, tak doświadczonym
perkusistą jak jego kolega, Tsukasa,
tak więc ostatecznie zagrał tylko dwie piosenki, BRILLIANT
i Facism.
Zero
Funkcja w zespole: basista
Prawdziwe imię i
nazwisko: Michi/ Michiya Schimizu
Wiek: 35/ 33 lata
Data urodzenia: 31 lipca
1978/ 1980r
Miejsce urodzenia: Saitama
Wzrost: 170 cm
Waga: 53 kg
Grupa krwi: 0
Znak zodiaku: Lew
Chiński znak zodiaku: Koń/ Małpa
Alkohol: czasem
Papierosy: Lark
Perfumy: Bvlgari Blv Pour
Homme
Stan cywilny: tak samo
jak Hizumi
Ulubiony kolor: purpurowy,
czarny
Ciekawostki:
Chętnie spaceruje
gdy ma wolny czasopismo
nie ma swojej
znienawidzonej muzyki, słucha tylko zachodniej
nie grywa w gry ideo
Typ kobiety dla niego
to taka która pozwoli mu się gwałcić
W wieku 2 lat został
potrącony przez ciężarówkę
Przed śmiercią
chciałby coś po sobie zostawić
Robienie zdjęć
Zero urodził się 31 lipca w Saitama niedaleko Tokio. Ma młodszego
brata oraz siostrę. Wieku 2 lat został potrącony przez ciężarówkę.
Doznał rozległego uszkodzenia narządów wewnętrznych, złamał
kilka kości, to że przeżył to cud. Lekarze dawali mu niewielkie
szanse na zupełne wyleczenie, ale dzięki troskliwiej opiece rodziny
wyzdrowiał.
W szkole podstawowej nasz
Zero był osobą bardzo energiczną z bogatą wyobraźnią. Jego
rodziców często wzywano z sąsiedztwie aby przeprosili za złe
zachowanie syna. Zero już od przedszkola przejawiał zainteresowanie
muzyką. Miał zwyczaj głośno i radośnie śpiewać. W tamtym
okresie jago głos można scharakteryzować jako chłopięcy sopran,
ale z biegiem lat uległ zmianie. Po przejściu mutacji Zero zaczął
wstydzić się śpiewać zwłaszcza w obecności dziewczyn. Uczył
się grać na harmonijce ustnej i często występował solo podczas
szkolnych apeli.
Dzięki rodzicom
przyjaciela w gimnazjum zainteresował się BUCK-TICKiem
oraz X Japan, co stanowiło
jego pierwszy kontakt z visual kei. Coraz chętniej też tworzył
własną muzykę - spędzał zazwyczaj całe dnie w pobliskiej
bibliotece, zaspokajając swój muzyczny głód słuchaniem albumów
Van Halen i Bauhaus. Gdy był w
trzeciej klasie gimnazjum zapragnął nauczyć się grać na gitarze,
jednakże zajęło mu to parę lat bo w międzyczasie zapisał się
lokalnej drużyny piłkarskiej. Poświęcał się aktywności
sportowej do momentu, kiedy trafił do liceum. Swój pierwszy zespół
założył będąc jeszcze w klubie sportowym( z piłki nożnej
przestawił się na koszykówkę) razem ze swoim przyjacielem.
Po
chwilowym zainteresowaniu czarną muzyką przyszły basista powrócił
do X Japan i BOØWY, a jego
pragnienie nauczenia się gry na gitarze narastało. Jego pierwszy
zespół, cover band BUCK-TICKa,
działał tylko kilka miesięcy. Po przyłączeniu się do nowej
grupy Zero „przebranżowił się” z gitarzysty na basistę, gdyż
tylko basisty brakowało w zespole. Grupa ta grała ze sobą przez 4
lata. Rodzice Zero bardzo go wspierali finansując mu ciuchy oraz
oczywiście bas. Ponieważ gry na basie uczył się samodzielnie i
szło mu to opornie, wybrał imię 零-ZERO-. Po
zakończeniu szkoły pracował w fabryce, a w nocy i wolne dni
poświęcał się zespołowi. Po pewnym czasie został zaproszony
przez Karyu do jego nowej grupy (powstałej po rozpadzie poprzedniej
formacji gitarzysty, Dieur Mind). Karyu z Zero poznali się dzięki
perkusiście Dieur Mind, chodził z Zero do tego samego liceum. W
latach spędzonych w D’espairsRay muzyk przeszedł z
czterostrunowego basu na pięciostrunowy. Jest całkiem dumny z tego
osiągnięcia, jako że dokonanie tego wymagało od niego sporo
żmudnych ćwiczeń.
Zero
ze szkolnych lat można opisać jako szczupłego, mającego około
1,70 m wysokości, bardzo cichego, powściągliwego i myślącego o
innych faceta, ale także jako bardzo zmiennego i niecierpliwego
chłopaka. Dla kolegi z zespołu Karyu
jest jak brat, którego gitarzysta zawsze chciał mieć. Zapewnia
moralne wsparcie, a za swojego idola uważa Manę (lidera i
gitarzystę Moi dix Mois). W
maju 2003 muzyk pozbył się ze swojej ksywki znaku kanji 零
(Rei) i odtąd określał siebie po prostu
jako Zero. W 2008 roku
założył dostępnego dla wszystkich bloga. Zamieszczał na nim
wpisy z codziennych doświadczeń oraz dużą ilość zdjęć ( Zero
spamer co drugie zdjęcie to jakieś jedzenie:P dop.aut.). Blog miał
być prowadzony tylko do 9 września 2009 roku, ale ruszyło go serce
i przełożył datę zamknięcia na 7 listopada. Na koncercie
organizowanym z okazji dziewięciolecia zespołu zamienił się
rolami z Karyu i grał na
jego gitarze; to samo wydarzyło się podczas darmowego występu w
SHIBUYA-AX, uświetniającego dziesięciolecie grupy. Muzyk nie ma
żadnego zwierzątka domowego, aczkolwiek chciałby mieć kota, a w
wolnym czasie zajmuje się fotografią.
W latach 2006- 2007 prowadził autorki program
radiowy- Maniac Station
Lubi rysować i oglądać telewizję
uważa że nikt go nie pokona w grach w których
potrzebny jest spryt i refleks
Przed śmiercią chciałby zagrać koncert
Tsukasa urodził się na północy wyspy Honsiu.
Wychowywał się razem ze swoim starszym bratem. W dzieciństwie
lubił łowić ryby. Już od małego chciał robić coś związanego
z muzyką. Był dosyć dobrze obeznany z enka - jego ojciec także
się tym fascynował, w związku z czym przyszły perkusista chciał
zostać piosenkarzem folkowym.
W szkole podstawowej Tsukasa chciał dostać się do
orkiestry dętej, ale wszedł w jej szeregi dopiero gdy poszedł do
gimnazjum. Grał wtedy na saksofonie, ale wolał perkusję.
Zafascynował się tym instrumentem dzięki programom telewizyjnym,
nauczył się na niej grać dopiero w liceum.
Dzięki swojemu przyjacielowi, który był wielkim fanem
metalu, Tsukasa zaczął słuchać takich zespołów jak Metallica i
próbował grać ich piosenki. Razem z cover bandem przyjaciela
wykonywał wspomnianą muzykę na kilkunastu szkolnych festiwalach w
całej Japonii. Grupa wykonała cztery utwory Metalliki i Tsukasa
odkrył, że bardzo lubi grać na perkusji. Ze względu na wielki
sukces odniesiony na szkolnych festiwalach, zaczął się on
zastanawiać nad przyłączeniem się do zespołu w następnym roku.
Tsukasa został wybrany na lidera tegoż zespołu i zdecydowali się
że będą wykonywać piosenki Unicorn i B'z, perkusista zaczął
pisać też własne utwory, które chciał wykorzystać w planowanej
karierze solowej. Jego piosenki były w styku enka, a nieco później
również pop. Tsukasa w liceum był bardzo zapracowany, oprócz
rzecz jasna nauki, grał we własnym zespole jak i wielu innych, gdyż
brakowało perkusistów, grał również cały czas w orkiestrze
dętej, na komponowanie nie zostawało mu zbyt dużo czasu, ale cały
czas się starał bo chciał grać własne kawałki. Gdy skończył
liceum zaczął pracę w przemyśle wydawniczym i grał w zespole.
Pewnego dnia Tsuakasa razem zez znajomymi zamieścił ogłoszenie w
gazecie o poszukiwaniu członków do zespołu. Na anons odpowiedziały
cztery osoby, jedną z nich był Hizumi. Jakiś czas później
Tsukasa i Hizumi spotkali się osobiście, perkusista rozwiązał
swój szkolny zespół i dołączył do grupy Le'veil. Podczas
jednego z koncertów poznali Karyu, który chciał ich mieć w swoim
kolejnym zespole, jako że jego poprzedni się rozpadł. Kiedy
Hizumi, Karyui Zero zebrali się w Tokio, stało się jasne, że
Tsukasa powinien być perkusistą w ich zespole. Hizumi namówił go
na próbę w studiu, chociaż przekonanie tego młodego mężczyzny
do dołączenia do +DéspairsRay+ wymagało jeszcze więcej
perswazji. Chociaż Tsukasa bardzo kochał swoje rodzinne strony,
zdecydował się rzucić pracę i przenieść do Tokio.
Imię Tsukasa oznacza po japońsku „ lider”, sługa”
lub „administrator”. Jest drugim autorem piosenek w zespole. Gdy
był moment w zespole że wszyscy ciągle się kłócili i myśleli o
rozpadzie, Tsukasa rozbawiał ich i poprawiał im nastroje. Obecnie
jest on liderem D'espairsRay po tym, jak Karyu przekazał mu tę
funkcję. Prowadził program radiowy „Manic Station”, w którym
można było usłyszeć zabawne anegdoty z życia zespołu. Program
był nadawany w latach 2006- 2007, ale powrócił na krótko w 2009
r.Niektóre z jego hobby towarzyszą mu wszędzie - uwielbia on robić filmy, na których ewidentnie widać jego nieco dziwne poczucie humoru. Kocha także rysować, co robi, gdy tylko znajdzie na to czas; wykorzystuje każdy materiał, od ołówków do farb akrylowych. Inspiruje go otoczenie oraz trasy koncertowe, a zdobyte doświadczenia pomagają mu lepiej opisywać własne emocje i myśli w muzyce. Z początku jego prace były dostępne dla wszystkich na stronie internetowej, ale szybko możliwość ich oglądania stała się przywilejem członków fanklubu, a obecnie niestety nikt nie może ich zobaczyć. Ponadto rządzi nim także ciekawość związana ze sportami ekstremalnymi - dowód na to znajduje się w tzw. "Special tracks" na DVD The World Outside The Cage. Mieszka w małym mieszkaniu razem z dwoma kotami.